Jako pedagodzy SOW, uważamy, że najlepsze efekty wychowawcze uzyskuje się kiedy rodzina ma świadomość, iż placówka jest jej sojusznikiem w wychowaniu dziecka, a nie przejmuje jej obowiązków. Przyjęte formy pracy z dzieckiem i rodziną obejmują kompleksową pomoc. W pracy odwołujemy się do tradycji i bogatej historii naszej placówki (zmiany nazw placówek - dom dziecka, dom młodzieży, osw - nie mają znaczenia dla ogólnej koncepcji pracy).

Rodzina zarówno wprzeszłości jak i obecnie posiadała i posiada dominującą rolę wychowawczą i coraz częściej wymaga pomocy pedagogicznej. SOW powstał jako placówka pomagająca rodzinom w wychowaniu dzieci zagrożonych niedostosowaniem społecznym, wymagających wzmożonej indywidualnej pracy wychowawczej i terapeutycznej ze względu na nagromadzone zaniedbania wychowawcze i środowiskowe. Także dla tych dzieci, których rodzice bądź opiekunowie nie mogą lub nie potrafią wypełniać w sposób prawidłowy funkcji wychowawczych i opiekuńczych. Pracujemy w taki sposób z rodzinami, aby ustrzec dziecko przed niedostosowaniem społecznym i możliwie szybko przywrócić je rodzinie, pomagamy jej w rozstrzyganiu problemów życiowych czy wychowawczych przez poradnictwo i prowadzimy działalność w celu zmiany postaw wychowanków i uzdrawianiu więzi emocjonalnych w relacji dziecko - rodzina przez stosowanie różnych form pracy.

Te kierunki pracy z rodziną prowadzimy w następujących typach rodzin wyodrębnionych na podstawie wieloletnich doświadczeń:

1. Rodzice kochający dziecko i bez moralnych obciążeń, lecz nie zaradni życiowo lub nie mogący zająć się dzieckiem z innych powodów.
2. Rodzice pozytywni, dobrze sytuowani, którzy popełnili błąd nie wdrażając dziecka do jego obowiązków.
3. Rodzice tzw. porządni lecz obojętni wobec dziecka.
4. Samotne matki pracujące zawodowo, które nie są autorytetem dla swoich dorastających dzieci, zwłaszcza synów.
5. Rodzice z marginesu społecznego nadużywający alkoholu, okresowo nie pracujący.

W SOW przybywają dzieci nie kwalifikujące się do zakładu wychowawczego, ale narażone na demoralizację, ponieważ rodzice utracili nad nimi kontrolę.

Dziecko z niezaspokojonymi potrzebami psychicznymi zaczyna często uciekać z domu, wagarować, repetować klasy. Dąży do grupy rówieśniczej z podobnymi problemami. Rekompensuje sobie brak rodziny przez ucieczkę w świat narkotyków i przestępstw. Należy wtedy dziecko odizolować od rodziny i grupy rówieśniczej dając mu kontrpropozycję. Prowadzimy w tym celu zajęcia czasu wolnego mogące zainteresować młodzież, współpracujemy ze środowiskiem po to, żeby było jak najwięcej pozytywnych oddziaływań na młodzież, wskazujących prowadzenie trybu życia akceptowanego społecznie. Wszystkie dzieci w placówce zanotowały niepowodzenia szkolne, mają zaległości w wiadomościach sięgające często kilku lat, brakuje im motywacji do nauki, często występuje fobia szkolna, nie są wdrożone do samodzielnej pracy. Poza codzienną pracą wychowawczą nad wyrównaniem deficytów w wiadomościach, zapewniamy dzieciom zajęcia wyrównawcze prowadzone przez nauczycieli specjalistów. Zajęcia te prowadzone są w inny sposób niż zajęcia szkolne, są bardziej atrakcyjne, mają kształtować motywacje uczenia się i samodzielnej pracy.

Istotą organizacji pracy w ośrodku jest właściwe rozpoznanie sytuacji dziecka i rodziny i wytyczenie kierunków pracy z danym przypadkiem.

Formą bardzo pomocną we właściwym rozpoznaniu dziecka jest prowadzony przez nas Zespół Diagnostyczny, w skład którego wchodzą wychowawcy, psycholodzy, pedagog, lekarz. W trakcie obrad Zespołu wychowawca i pedagog referują konkretny przypadek z uwzględnieniem sytuacji rodzinnej, szkolnej i zdrowotnej. Następnie uczestnicy Zespołu stawiają wnioski do dalszej pracy z dzieckiem na terenie placówki, szkoły i pracy z rodziną. Jest to plan pracy z dzieckiem i rodziną.

W wielu przypadkach stawiamy diagnozę sprawdzającą: staramy się omawiać każde dziecko w ciągu roku dwu- trzy krotnie.

Głównym celem przyświecającym naszej pracy z rodzicami jest nawiązywanie, podtrzymywanie i umacnianie więzi dziecka z rodziną. Podstawą podtrzymania związków uczuciowych i ich uzdrawiania jest zapewnienie dziecku stałego kontaktu z rodziną. Kontakt ten musi być atrakcyjny, wzbudzać chęć pozytywnej identyfikacji z członkami rodziny, rozbudowywać i podsycać wzajemną zależność interesów, mobilizować do obustronnej życzliwości, budzić zainteresowanie sprawami rodziców u dziecka i odwrotnie.

Swoją współpracę z Ośrodkiem rodzina zaczyna od zapisania dziecka do niego i do przynależnej szkoły, od podpisania zobowiązania, że będzie ściśle współpracować z placówką.

Rodzice zapraszani są na wszystkie organizowane uroczystości: Dzień Matki, Dzień Kobiet, Dzień Dziecka, Wigilia. Niejednokrotnie w trakcie takiej uroczystości okazuje się, że rodzina po raz pierwszy zasiada razem do stołu. Podczas wielu uroczystości organizujemy turnieje rodzinne, wieczory przy świecach, "Dni moich kół zainteresowań", w czasie których dzieci chwalą się dorobkiem osiągniętym w kołach podczas roku szkolnego. Okazuje się często, że dzieci które do tej pory były ganione za złe zachowanie, oceny niedostateczne, wagary i nie osiągały żadnych satysfakcji, nagle zaczynają zdobywać sukcesy i uznanie środowiska.

Podobnie jest z rodzicami. Matki widywane tylko przy kuchni, wiecznie zdenerwowane i zmęczone, potrafią grać w piłkę, śpiewać i bawić się. W ten sposób obie strony dowartościowują się i przybliżają powrót dziecka do domu. Bardzo cenimy sobie wyprawy turystyczne i pikniki.

W organizacji imprez pomagają rodzice, w ramach tzw. "współpracy gospodarczej", a także przy innych pracach, zależnie od możliwości rodziców, np. pomoc konserwatora, elektryka, stolarza. Wszystko to powoduje związek rodziców z placówką i daje powód do dumy dzieciom z własnych rodziców. Dla rodziców, którzy chcą zdobyć trochę wiedzy pedagogicznej prowadzimy biblioteczkę, innym rodzicom podsuwamy właściwe wydawnictwa, omawiamy sprawy wychowawcze na systematycznie organizowanych spotkaniach z rodzicami.

Są rodziny, w których zaburzania więzi powstają na tle niewłaściwych metod wychowawczych czy braku umiejętności prowadzenia wyjątkowo trudnego dziecka np. z mikro uszkodzeniami centralnego układu nerwowego. W takich przypadkach poza koniecznymi działaniami rewalidującymi dziecko, uruchamiamy szeroko rozumiane poradnictwo wychowawcze. Do akcji wkracza psycholog, pediatra, psychiatra. Czasem w sukurs przychodzą specjalistyczne pogadanki i dyskusje.

Systematycznie, przy herbacie organizujemy spotkania pedagogizujące dla rodziców. Między innymi są to spotkania poświęcone potrzebom psychicznym dziecka, powstawaniu trudności wychowawczych i sposobom ich zapobiegania, problemowi narkomanii, wychowaniu seksualnemu, obowiązkom prawnym rodziców, zadaniom rodziny dla prawidłowego rozwoju dziecka.

Poradnictwo dla rodziców nie polega wyłącznie na udzielaniu rad i konsultacjach, naszym zadaniem jest budzenie refleksji, wdrażanie do samozastanowienia, wpływ na postawy wobec dzieci. Poza wymienionymi już różnorodnymi możliwościami takich działań, chcielibyśmy mieć do dyspozycji wychowawcze wczasy rodzinne, które już udało się nam zorganizować. Wczasy rodzinne jest to forma pracy umożliwiająca zastosowanie jednocześnie wielu środków i metod oddziaływania na rodzinę, przy równolegle prowadzonej obserwacji uczestniczącej w warunkach eksperymentu naturalnego, nie naruszającego normalnego toku życia, w czasie wycieczek, gier, posiłków. Tak samo poradnictwo prowadzone jest w sposób naturalny. Daje to lepsze rezultaty i niejednokrotnie prowadzi do zmiany postaw wobec dziecka. Oprócz przedstawionych grupowych form pracy z rodziną, prowadzona jest praca indywidualna na zasadzie stałego kontaktu wychowawcy z rodziną. Po oddaniu dziecka do domu rodzinnego pedagog czuwa nad dzieckiem i rodziną jeszcze przez rok. Na tej podstawie stwierdziliśmy, że mniej więcej 90% dzieci funkcjonuje dobrze w rodzinie i w szkole.

Kierunki pracy z rodziną można sklasyfikować wedle dwóch grup:

1. Pomoc w rozstrzyganiu problemów wychowawczych.
2. Pomoc w rozstrzyganiu problemów życiowych / alimenty, mieszkanie, zapomogi, praca, leczenie /.

Naszą pracą z rodziną nie możemy dojść do sytuacji, że rodzina będzie szukała pomocy jedynie w placówce, ale chodzi o udzielenie pomocy w taki sposób, aby rodzina stała się bardziej aktywna, samodzielna i zaradna w rozwiązywaniu swych problemów życiowych. Należy zmobilizować wewnętrzną siłę rodziny aby mogła ona w sposób zadawalający wypełniać swe obowiązki wobec dziecka. Rodzice są pierwszymi wychowawcami i do takiej funkcji trzeba ich przygotowywać. Muszą oni zrozumieć, że atmosfera życia rodzinnego ma bardzo duży wpływ na prawidłowy rozwój uczuciowy i równowagę emocjonalną dziecka. Nie wszyscy rodzice poczuwają się do utrzymywania kontaktu z placówką swoich dzieci. W takich przypadkach przypominamy rodzicom osobiście lub listownie o tym obowiązku, a w sytuacjach skrajnych - kierujemy na rozmowę z kuratorem lub sędzią, albo też występujemy do sądu o ograniczenie władzy rodzicielskiej.

Metody pracy z rodzicami są stale rozszerzane i pogłębiane na bazie praktycznych doświadczeń, jak również teoretycznych prac i wyników badań naukowych w tej dziedzinie. Wszystkie te działania na rzecz dziecka podejmowane są po to, aby stworzyć dziecku pogodne dzieciństwo, bo jak powiedział Janusz Korczak "...bez pogodnego dzieciństwa całe życie jest kalekie."

Przedstawiłem pokrótce indywidualne i grupowe formy pracy z dzieckiem i rodziną prowadzone na terenie Ośrodka. Nie można jednak zapominać, że dziecko jest umiejscowione w konkretnym środowisku i musi mieć z nim kontakt. Chciałbym aby "Dom przy Rynku" był placówką otwartą na środowisko, umiał współpracować z placówkami oświatowymi i instytucjami Starego i Nowego Miasta. Takie próby są już podejmowane. Instruktorzy ze Staromiejskiego Domu Kultury (pedagog i reżyser filmowy) wciągają dzieci do udziału w małych formach teatralnych "Mikroscena". Zajęcia prowadzone są na zasadzie psychodramy i terapii. Do SCEK dzieci chodzą na zajęcia z makramy. Od dawna utrzymywane są dobre kontakty z sąsiadującym ogniskiem "Starówka". Bywamy na imprezach w Starej Prochowni, w zamian proponujemy udział w naszych kołach zainteresowań, do rozwoju których przywiązujemy dużą wagę. Współpracujemy z MOS Brożka i SP 158.

Wielu naszych wychowanków ze względu na nagromadzone wieloletnie zaległości w nauce oraz małe możliwości intelektualne skazanych jest na niepowodzenia szkolne.

Dużą wagę przywiązuję do kontaktów z przyjaciółmi Ośrodka. Opiekują się nami stali sponsorzy. Dzieci czekają na nich nie tylko dlatego, że obdarowywane są przez nich prezentami ale przede wszystkim dlatego, że spotkania te wprowadzają serdeczną zawsze odświętną atmosferę. Na tych ludzi czekają jak na najbliższych i oni nie zawodzą.

Bardzo dużą wagę przywiązuję do współpracy ze szkołą rejonową, do której uczęszczają nasze dzieci. Niezmiernie ważne jest i to, że nasza młodzież nie jest odizolowana od środowiska naturalnego. Bierze ona udział we wszystkich imprezach szkolnych, integruje się z kolegami pochodzącymi z normalnych rodzin. Są to związki udane o czym świadczą zaproszenia naszych dzieci do domów kolegów i odwrotnie. Po odejściu z placówki dzieci te potrafią funkcjonować w swoich szkołach rejonowych. Rzeczą pracowników Ośrodka jest stworzenie takich kontaktów ze szkołą, aby nie było zadrażnień z nauczycielami w szkole spowodowanych niejednokrotnie złym zachowaniem naszych dzieci czy ich małymi możliwościami intelektualnymi. Codziennie kontaktują się ze sobą nauczyciele, wychowawcy i pedagodzy. Mamy wspólne śródsemestralne rady pedagogiczne. Nauczyciele podpisują się pod zadawaną pracą domową, a także odwiedzają Ośrodek, ja w razie potrzeby obserwuję nasze dzieci podczas lekcji. Prowadzona przez nas praca ma charakter naturalny, nie jest wymuszona specjalnym regulaminem. Jej formy są typowe dla normalnie funkcjonującej dobrej rodziny. Wspólnie obchodzimy imieniny dzieci i pracowników, młodzież potrafi na siebie liczyć - uczymy dzieci wzajemnego poszanowania i pomocy; poszczególne grupy istniejące formalnie mają swoje szafki, a w nich kubki, sztućce i naczynia -zrobienie sobie herbaty czy kanapki jest na porządku dziennym, tak jak w każdym domu rodzinnym. Tak samo rodzice są przez dzieci częstowane herbatą i przyjmowane zawsze, kiedy mają ochotę na odwiedziny, bez uprzedniego wyznaczania godzin takich wizyt.

W czasie roku szkolnego planujemy stworzenie tzw. "wiosennej szkoły" na zasadzie wymiany z inną placówką opiekuńczo - wychowawczą spoza Warszawy. Udaje się to robić z OSW Stargard. Od wielu lat organizowaliśmy "zieloną szkołę" w Sromowcach.

Wdrażanie nowej reformy oświatowej wymusza na pracownikach konieczność doskonalenia się i podnoszenia swych kwalifikacji. Został opracowany plan samokształcenia, kursów i wprowadzania w życie programów wychowawczych.

Szczególnie intensywnie pracują nad sobą wychowawcy- stażyści i starający się o mianowanie. Plan doskonalenia się został rozpisany na kilka lat. Tematy dotyczą spraw nam najbliższych: uzależnienia młodzieży, trudności wychowawczych i sposobów zapobiegania im, wychowania seksualnego, mediacji i negocjacji, umiejętności prowadzenia rozmów z rodzicami i wychowankami. Zdajemy sobie sprawę, że nasze działanie musi być zintegrowane z działaniami innych współpracujących z nami instytucji. Dlatego też szkolenia są organizowane przez ośrodek wspólnie dla wychowawców, nauczycieli szkół, do których uczęszczają nasze dzieci oraz kuratorów sądowych. Zajęcia prowadzą głównie specjaliści z zewnątrz. Nasz pomysł bardzo się spodobał, a pierwsze spotkania ocenione zostały wysoko. Środowisko się integruje, na czym bardzo skorzystają dzieci. Opracowaliśmy kilka programów, które już wprowadzamy w życie

1. Program profilaktyczny -Siedem kroków- od kilku lat prowadzony przez nas głównie w trakcie obozów letnich. Ma na celu dostarczenie informacji o uzależnieniach, zagrożeniach i sposobach radzenia sobie z nimi. Realizowaliśmy go głównie przez "burzę mózgów" oraz odgrywanie ról i scenek.
2. Program przeciw przejawom wrogości i nietolerancji. Nasze dzieci odrzucane przez najbliższe otoczenie często przejawiają postawy agresji i nietolerancji wobec innych. Popadają w konflikty z otoczeniem. Często nie potrafią zrozumieć ludzi chorych (psychicznie, HIV), innego wyznania, cudzoziemców, słabszych fizycznie, kibiców innych klubów. Kształtowanie pozytywnego stosunku do innych ludzi, integracja z chorymi pokazują, że nasze dzieci są wrażliwe i chętne do pomocy. Przekonaliśmy się o tym gdy zorganizowaliśmy miesięczne wakacie w Zawadzkiem w zakładzie dla dzieci upośledzonych umysłowo.
3. Program socjoterapeutyczny ,Jak żyć z ludźmi". Poprzez gry i zabawy integracyjne uczymy dzieci rozwiązywać konflikty; wyrażania uczuć, podejmowania właściwych decyzji, przestrzegania norm, współpracy w grupie.
4. Program "Cztery pory roku". Jest to program dla dzieci i ich rodziców realizowany poza ośrodkiem, oparty na koncepcji wczesnej profilaktyki uzależnień na modelu promocji zdrowia. W tym celu zorganizowaliśmy wspólną wycieczkę do ZOO, kilkudniową wycieczkę do Sopotu, jednodniową wycieczkę do Kazimierza. Były też wyjścia do Teatru Wielkiego, udział w imprezach i świętach dzieci. Poszczególne etapy programu były wzmocnione zajęciami warsztatowymi dla dzieci i ich rodziców. Dużym sukcesem jest to, że program prowadzony jest przez cały rok. Dzięki temu środowisko ośrodka zintegrowało się. Dzieci miały okazję doświadczyć zdrowego stylu życia, a rodzice zapoznali się z różnymi sposobami spędzania wolnego czasu. Kontakty emocjonalne odbudowały się.
5. Mamy opracowany program działania świetlicy socjoterapeutycznej. Przy pomocy pedagoga szkolnego rozpoznaliśmy środowisko lokalne i zaprosiliśmy dzieci zagrożone niedostosowaniem społecznym do udziału w życiu naszego ośrodka. Praca z tymi dziećmi jest dla nas równie ważna, bo są to najczęściej koledzy naszych dzieci. Zintegrowanie tych grup, pokazanie zagrożeń, ale także dobrych stron życia przyniesie efekty wychowawcze wszystkim dzieciom. Za wcześnie jeszcze na podsumowania, ale praca jest bardzo obiecująca.

Te wszystkie programy są modyfikowane i na bieżąco realizowane.

O ich skuteczności mogą świadczyć dzieci, które wracają do swoich domów, zakładają nowe rodziny. Większość dzieci potrafi samodzielnie, dobrze funkcjonować. Dużą przyjemnością dla grona pedagogicznego są odwiedziny usamodzielnionych wychowanków. Przychodzą ze współmałżonkami, z własnymi dziećmi. Nie wstydzą się pokazać gdzie mieszkali i jak sami mówią: "gdzie spędzili szczęśliwe dzieciństwo". Przychodzą pochwalić się własną rodziną, pokazać, że wyrośli na wartościowych ludzi. Świadczą o tym załączone sprawozdania z wizytacji. Ostatnie badania prowadzone przez Kuratorium Oświaty, a dotyczące zewnętrznego mierzenia jakości, pokazało przez ankiety prowadzone z dziećmi, że czują się one w Ośrodku dobrze, zawsze mogą liczyć na pedagogów i wierzę, że wrócą do swoich domów dobrze przygotowani do życia. Musimy jeszcze bardziej zintensyfikować pracę z rodziną, poznawać na bieżąco środowisko rodzinne wychowanków oraz położyć większy nacisk na pracę wyrównawczą w celu zdobycia powodzenia szkolnego po powrocie do domu rodzinnego.

Myślę, że praca w "Domu przy Rynku" musi się odbywać w sposób odformalizowany. Prowadzone zajęcia muszą mieć charakter propozycji spędzania czasu a nie przymusu. Czy własnym dzieciom wywieszamy na tablicy ogłoszeń program zajęć? Nie! Poza podstawowymi zajęciami, jak nauka i kontrolowanie jej wyników, rozmawiamy z dziećmi, zapewniamy im rozwój zgodnie z ich zainteresowaniami i osobowością i podejmujemy szereg działań, które wynikają z potrzeby chwili.

Tak jest w prawdziwym domu rodzinnym i tak powinno być w "Domu przy Rynku".

Dodatkowe informacje

© 2010 - Specjalny Ośrodek Wychowawczy
ul. Rynek Nowego Miasta 4 00- 229 Warszawa
tel/ fax (022) 831-50-33
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
administrator: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
luzuj.com